Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, dlaczego jesteś nielubiany? Mimo największych wysiłków, aby zdobyć sympatię ludzi, zawsze stoisz z boku. Masz wrażenie, że tak już będzie zawsze. Nieprawda. Wcale nie musi tak być. Wystarczy zrozumieć prostą zasadę.

Problem nie tkwi w innych tylko w tobie.

To ty masz problem. Problem znajduje się w twojej głowie. Dlatego przestań szukać winnych swoich niepowodzeń. Stań twarzą w twarz z tym, co naprawdę myślisz o sobie. Jeśli uważasz, że jesteś brzydki – masz rację. Dokładnie tak widzą cię ludzie. Jeśli uważasz, że jesteś atrakcyjny – masz rację. Właśnie tak odbierają cię ludzie. Inni widzą cię w taki sam sposób, w jaki ty widzisz siebie. Komunikat, który wysyłasz do nich, wraca do ciebie w tej samej formie. Traktują cię tak, jak podświadomie chcesz być traktowany. Jeśli w głębi duszy uważasz, że jesteś nic nie warty, jak możesz oczekiwać, że ludzie dostrzegą w tobie coś innego? To, co przyciąga ludzi i podoba się ludziom w ludziach, to pozytywna energia, która z nich emanuje. Przekonanie o swojej wyjątkowości. Gdy całym sobą uważasz się za kogoś, kto ma siłę przebicia, staje się to twoją rzeczywistością. Nie myl tego proszę z kreowaniem wizerunku, w który tak naprawdę się nie wierzy. Ilu znasz ludzi ze swojego otoczenia, którzy udają kogoś lepszego, niż inni tylko po to, aby podwyższyć poczucie własnej wartości? To nie działa.

Lustrzane odbicie.

Nie możesz przekonać innych o swojej wartości, jeśli ty w pierwszej kolejności się o tym nie przekonasz. W przeciwnym wypadku inni w dalszym ciągu będą cię postrzegać w negatywnym świetle. Jesteś dla nich lustrzanym odbiciem swojej duszy. Jedyny efekt, jaki możesz osiągnąć, pielęgnując negatywne przekonania o samym sobie, to udowadnianie światu, że słusznie odstawia cię w kąt. Wciąż kręcisz się w błędnym kole, dochodząc za każdym razem do wniosku, że nie myliłeś się. Jesteś beznadziejny.

Nikt mnie nie słucha.

Zwróć uwagę na to, jak się wypowiadasz. Trwając przy wewnętrznym przekonaniu o braku umiejętności wzbudzania zainteresowania, będziesz wyrażać się w taki sposób, że nikt nie zwróci na ciebie większej uwagi. Będziesz mówić szybko, niewyraźnie, jakby przepraszając, że w ogóle ośmieliłeś się zabrać głos w dyskusji i chcąc jak najszybciej skończyć swój występ, aby nie zabrać innym zbyt wiele czasu. Wyobraź sobie, więc odmienny scenariusz. Wizualizuj swoją przemowę tak, abyś całym sobą uwierzył w to, że opowiadana przez ciebie historia przyciąga słuchaczy. Wszystkie rozmowy milkną, wszystkie oczy utkwione w ciebie, usta wszystkich zebranych otwarte z zaciekawienia. Zaczniesz mówić wolniej, wyraźniej, pozwolisz sobie nawet od czasu do czasu na przemyślane pauzy, aby zwiększyć suspens. Nie będziesz się spieszyć, wiedząc że twoja opowieść zmierza płynnie do puenty. Osiągasz zaskakujący efekt.

Życie mnie nie lubi.

Ludzie ludźmi, ale co jeśli życie jest dla ciebie nieprzychylne? To ta sama bajka. Twoje przekonania na temat otaczającej cię rzeczywistości działają, jak filtr, jak para okularów, które w selektywny sposób przedstawiają ci świat. To, co wierzysz na temat otaczającego cię świata będzie oddziaływało w określony sposób na wszystko, co jest ambiwalentne lub niepewne. Jeśli postrzegasz świat, jako niebezpieczne miejsce, każda z napotkanych sytuacji będzie w twoim mniemaniu tworzyć dla ciebie zagrożenie. W związku z tym będziesz stale zachowywać dystans i brak ufności, co z kolei przełoży się na kolejne negatywne wydarzenia  w twoim życiu, które ponownie utwierdzą cię w tym, że miałeś rację. Świat jest niebezpieczny.

Perspektywa.

Twoja własna rzeczywistość jest owocem twoich przekonań. Wystarczy, że zmienisz perspektywę spojrzenia na świat, by ludzie i sytuacje, które napotykasz na swej drodze również zmieniły swoją formę. Jeśli mi nie wierzysz, wykonaj takie ćwiczenie przez kilka dni i zobaczysz, co się stanie. Ale wykonaj je uczciwie. Jeśli powtarzasz sobie świat jest dla mnie dobry, a w głębi duszy myślisz co za bzdury, to nie dostrzeżesz żadnych pozytywnych zmian. Negatywne afirmacje są zawsze silniejsze od tych pozytywnych. Dlatego skup się na afirmacjach, które w jasny sposób oddają to, czego pragniesz, na przykład: kocham i jestem kochany, moja praca jest doceniana, zawsze otaczają mnie dobrzy ludzie. Dopasuj afirmacje do swojej sytuacji życiowej i do tego, co chcesz nimi osiągnąć. Bądź cierpliwy i konsekwentny. Dostrzegaj małe, pozornie nieznaczące zmiany w swoim życiu. Jeśli na kilku kolejnych skrzyżowaniach zapaliło ci się zielone światło, weź to za dobrą kartę i bądź wdzięczny. Patrząc na świat, jako na przyjazne ci miejsce, tak właśnie będziesz odbierał swoje otoczenie. Niepostrzeżenie staniesz się bardziej otwarty, uśmiechnięty i zrelaksowany. I tak właśnie będą czuć się w twoim towarzystwie ludzie. Tak będziesz traktowany przez życie.

Wtedy również utwierdzisz się w przekonaniu, że miałeś rację.

Przeczytaj też: Gdybym mógł urodzić się jeszcze raz