Jedni twierdzą, że na szacunek trzeba sobie zapracować. Inni, że szacunek powinien być już na wstępie, a później można go co najwyżej stracić lub zyskać więcej. Jeszcze inni twierdzą, że zapracować można sobie na autorytet, ale szacunek każdy powinien mieć bez względu na to, kim jest, skąd pochodzi i co robi. Są też tacy, którzy szacunek chcą wyegzekwować. W pracy. W domu. W miłości. Czy jednak to, co udaje im się wyegzekwować na pewno jest szacunkiem?

– Próba zmuszenia kogoś do szanowania ciebie zawsze kończy się pogardą.

Szef, który próbuje egzekwować szacunek, staje się obiektem nienawiści. Rodzic, który próbuje egzekwować szacunek staje się obiektem odrzucenia. Partner, który próbuje egzekwować szacunek staje się obiektem upokorzenia.

– Szacunek, to coś takiego, co masz w sobie. Nie możesz wymagać od kogoś, żeby cię szanował.

Nie zmusisz nikogo, żeby cię szanował. Możesz wymusić dyscyplinę. Posłuszeństwo. Uległość. Nie wymusisz szacunku. Za to bardzo łatwo go stracić. Możesz pracować na niego cale życie i stracić go w jednej chwili.

Kiedy tracimy szacunek do innych?

Tracimy szacunek do kogoś, gdy ktoś jest na każde nasze zawołanie. Gdy podaje nam wszystko na tacy. Gdy podaje nam za dużo. Gdy nie musimy się wysilać, by dostać od niego to, co chcemy. Gdy ktoś się cały czas przy nas rozkleja. Nie panuje nad swoimi emocjami. Płacze. Histeryzuje. Dramatyzuje. Urządza sceny. Podnosi głos. Gdy ktoś się zawsze tłumaczy. Odwraca kota ogonem. Szuka winnych. Gdy ktoś nie ma swojego zdania. Gdy zawsze patrzy na innych. Gdy zawsze słucha innych. Gdy zawsze szuka potwierdzenia swojej wartości u innych. Porównuje się do innych.

– Tracimy szacunek do innych wtedy, kiedy sami przestają się szanować.

Kiedy tracimy szacunek do samych siebie?

Gdy się zgadzamy na rzeczy, które są niezgodne z tym, co czujemy. Kiedy robimy rzeczy, których nie chcemy robić. Kiedy zniżamy się do poziomu, do którego nie powinniśmy się zniżyć. Kiedy zapominamy o samych sobie. Kiedy dajemy za dużo. Kiedy pokazujemy, że za bardzo nam zależy. Kiedy pozwalamy robić ze sobą wszystko, co kto chce. Kiedy boimy się powiedzieć nie. Kiedy boimy się powiedzieć dość. Kiedy w pierwszej kolejności zastanawiamy się, co inni powiedzą.

– Nie ma nic gorszego, niż narzucać się komuś.

Ludzie tracą szacunek do tego, co zdobywają za szybko. Co nie wymaga od nich zbyt wielkiego wysiłku. Zaangażowania. Trudu. Ludzie nie mają szacunku do tego, co dostają za darmo. Pisałam o tym tutaj: Jak masz miękkie serce to miej twardą dupę.

Czasami lepiej jest zamilczeć, niż prosić, błagać, przekonywać, argumentować, szantażować, wyrzucać, wymawiać, wygarniać. Czasami jest lepiej odwrócić się, niż ciągle zabiegać, walczyć, poniżać się, stawać na głowie, żeby kogoś zadowolić. Czasami lepiej nie robić nic, niż zrobić coś, czego będzie się później żałować. Czasami lepiej się odsunąć, niż zbliżyć się za bardzo, aż zrobi się za ciasno i nie będzie czym oddychać. Czasami lepiej się zdystansować i zobaczyć, co się wydarzy. Czasami musisz zaryzykować, żeby przekonać się, czy warto.

Jak szanować samego siebie?

– Choćbyś nie wiem jak nisko upadł, zawsze możesz się podnieść.

Szacunek do siebie samego jest najlepszą inwestycją, jakiej możesz dokonać. Bo cokolwiek się wydarzy w twoim życiu, nie jesteś od nikogo zależny. Pod żadnym względem. Ani materialnym, ani emocjonalnym, ani uczuciowym. Masz w sobie wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia i nie musisz wymagać od kogoś, aby ci cokolwiek dał. Dajesz sobie sam i dajesz komuś tyle, ile chcesz i jak chcesz. Bierzesz od kogoś tyle, ile ktoś jest w stanie ci dać i nie prosisz za każdym razem o więcej. O inaczej. O lepiej.

Im bardziej szanujesz siebie, tym bardziej jesteś szanowany.

Szacunek do siebie, to coś, czego nie otrzymujesz od innych. Szacunek do siebie, to coś, co rodzi się w tobie. Co wychodzi z ciebie. Co emanuje z ciebie. Szacunek do siebie, to świadomość, że na pewne rzeczy sobie nie pozwolisz i że na pewne rzeczy nie pozwolisz innym.