– Każdego dnia stoję pół godziny przed sklepową półką i porównuję produkty w kategorii, który z nich mniej mnie zatruje.

Pojęcie zdrowego odżywiania stało się w warunkach obecnej cywilizacji oksymoronem. Artykuły spożywcze typu light, dostępne w wielu supermarketach, to nic innego, jak zastąpienie jednego zła, czyli cukru, innym złem, czyli słodzikiem. Jogurty wspomagające przemianę materii faszeruje się kolorowymi barwnikami i ulepszaczami smaku. Etykietki okraszone napisem "bez konserwantów" powinny wzbudzać jeszcze więcej wątpliwości, niż te pozbawione pozorów naturalnego składu.

Paradoks współczesnego żywienia polega na tym, że trzeba płacić więcej za to, żeby nie zostać otrutym.

Chemia jest tania do wyprodukowania, dlatego aby się od niej uchronić, niekiedy potrzeba włożyć sporo wysiłku. Wysiłek to jednak opłacalny, gdy po długich poszukiwaniach i nieco bardziej opróżnionym portfelu możesz sobie nareszcie pozwolić na pełną rozkosz smaku. I to nie byle jakiego smaku. Nie sztucznie ulepszonego. Nie za słodkiego, nie za słonego, nie za pikantego. Prawdziwego smaku.

Czy można przeżyć chociaż jeden dzień bez chemii?

MOŻNA!

Oto przykładowe menu:

1. Śniadanie – postaw na owsiankę lub otręby

Dodaj do tego jogurt naturalny, orzechy, żurawinę oraz ewentualnie owoce, które pochodzą z regionalnych, naturalnych upraw: jabłka, gruszki, brzoskwinie, wiśnie itd.

Owsianka-z-żurawiną-i-cantucci_11

www. facetikuchnia.com.pl

2. Obiad – zastąp kurczaka rybą

Przy wyborze ryby należy zwrócić uwagę na jej pochodzenie. Ryby hodowane w sztucznych zbiornikach wodnych bywają faszerowane zastrzykami hormonalnymi, dlatego dużo lepiej wybierać te pochodzące z morza. Jeśli, jednak mięso zwierzęce stanowi nieodłączny element każdego twojego obiadu, warto sięgać po takie, które pochodzi ze sprawdzonych źródeł. O tym, jak znaleźć sprawdzone źródła, będzie można dowiedzieć się już za chwilę.

pieczona-ryba-w-ziolach-56001_l

www. gala.pl

3. Kolacja – kanapki bez grama chemii

Skomponuj naturalnie wypieczone pieczywo z pastą z soczewicy, suszonych pomidorów lub bazylii. Domowo przygotowane pesto? Niebo w gębie. Eksperymentuj z różnymi dodatkami.

pasta-ciecierzyca2-full-900x647

www. foodmag.pl
 

Tylko, gdzie teraz te naturalne produkty znaleźć?

Warto poszukać w najbliższym otoczeniu miejsc, które umożliwiają zdobycie żywności pochodzącej z ekologicznych upraw. Stosunkowo niedawno odkryłam Wrocławski Bazar Smakoszy. Można tam dostać produkty pochodzące bezpośrednio od rolników, którzy stosują tradycyjne metody hodowli. Często sprowadza się w to miejsce również regionalne przysmaki zza granicy, które powstały w ściśle naturalnych warunkach. Wiele z dostępnych artykułów nie można jeszcze dostać na polskim rynku. Jest to unikatowa okazja spróbowania czegoś, co nie zawiera sztucznych dodatków. Osoby, które dostarczają ekologiczną żywność, to pasjonaci dobrej kuchni, blogerzy i właściciele sklepów oferujących pełnowartościowe posiłki. Na pierwszy juz rzut oka widać, że ludzie ci wkładają całe swoje serce w to, aby przygotować wyśmienite smakołyki.

Świetną okazją do spróbowania lokalnych produktów są również jarmarki organizowane okresowo przez poszczególne miasta. Zwyczaj ten popularny od wielu wieków wciąż przyciąga rzesze zainteresowanych. Oprócz okazjonalnych jarmarków coraz częściej można spotkać stałe jarmarki ekologiczne. Przykładem, znów rodem z wrocławskiego podwórka, jest Jarmark Produktów Świeżych. Hasło przewodnie głosi: LOKALNE JEDZENIE MA SZANSĘ ODŻYWIAĆ, A NIE TYLKO KARMIĆ. W myśl tej idei warto zwracać uwagę na pochodzenie produktów. Istnieje przecież zasadnicza różnica między owocami, czy warzywami dojrzewającymi na polu u rolnika, a tymi, które dojrzewają w samochodzie dostawczym, jadącym setki kilometrów lub co gorsza pod wpływem szkodliwych dla zdrowia gazów wspomagających proces dojrzewania.

Idealną drogą ucieczki od trującej chemii jest uprawa własnego kawałka ziemi. Niewielu z nas ma szansę pozwolić sobie na takowy luksus, dlatego ci, którzy zostali obdarzeni przywilejem posiadania domu na wsi i mają w sobie wystarczająco samozaparcia, by wyhodować przynajmniej mały krzak pomidora, mogą uważać się za szczęściarzy w tej dziedzinie. Niemniej, jednak osoby mieszkające w blokach nie są całkowicie pozbawione możliwości posadzenia kilku doniczek z naturalnymi ziołami, szczypiorkiem, rzodkiewką, czy nawet pomidorkami koktajlowymi.

O ile na zakup zdrowej żywności trzeba poświęcić trochę więcej środków pieniężnych, o tyle na wyprodukowanie w zaciszu własnego mieszkania kilku roślin  jedyne, co wymaga poświęcenia, jest czas i chęć.

Przeczytaj też: Nie ufam lekarzom. Leczę się sama.